Sprzedaż auta na własną rękę – czysty zysk?

Powszechnie wiadomo, że żaden pośrednik, czy to skup czy komis samochodowy, nie zapłaci za twój samochód tyle, co osoba prywatna. Nie ma się co temu dziwić – pośrednicy muszą na czymś zarabiać. Jednak czy skupy aut rzeczywiście chcą cię okraść i zabierają część twojej należności „za nic”?

Sprzedaję sam – to się opłaca!

Sprzedaż auta bez pośredników wydaje się prosta. Trzeba wystawić ogłoszenie, umówić się z potencjalnym kupcem, pokazać mu samochód i sprzedać – nic prostszego, prawda? Jeżeli wydaje ci się, że sprzedaż samochodu przebiegnie łatwo i szybko, prawdopodobnie nigdy tego nie robiłeś. W rzeczywistości jest to nie lada wyczyn – nikt przecież nie pozbywa się samochodu bez skazy.  Sam wiesz najlepiej, dlaczego chcesz sprzedać swój, a potencjalny nabywca nie urwał się z choinki. Nikt nie chce kupić auta z wadami, za to każdy chce kupić tanio. Rozpoczyna się więc szarpanina między sprzedającym a kupującym: ten pierwszy ukrywa usterki, ten drugi ich szuka. Sprzedający chce utrzymać jak najwyższą cenę, kupujący będzie zbijać ją, ile tylko się da. Rzadko udaje się sfinalizować transakcję tak, by ostateczna cena była zadowalająca dla sprzedającego. A co jeżeli nie pozwolę, by ktoś się targował? – myślisz.  Możesz nie sprzedać samochodu przez długi czas.

Czas to pieniądz

Z pozoru wydaje się, że nie musisz sprzedać samochodu szybko. Masz czas. Jednak nie do końca tak jest. Po pierwsze musisz najpierw „ogarnąć” auto. Mało kto je kupi jeśli jest brudne – musisz więc odwiedzić myjnię, a także sięgnąć po odkurzacz. Trzeba też usunąć cześć usterek – jeśli potencjalny nabywca znajdzie zbyt wiele wad raczej nie będzie skłonny do kupna. Po drugie przegląd i ubezpieczenie nie są wieczne, a kiedy się skończą maleją szanse na znalezienie kupca. Poza tym takie auto trzeba gdzieś trzymać. Jeżeli nie masz takiego miejsca – lepiej się pośpiesz. Zresztą kupujący przeważnie nie jest posiadaczem lawety, musi zatem mieć możliwość odjechania zakupionym samochodem. Po trzecie, czym w tym czasie będziesz jeździł? Lepiej chyba pozbyć się najpierw jednego samochodu i dopiero wtedy kupić drugi?

Koszta

Wielu ludzi chcących sprzedać samochód zapomina , że doprowadzenie go do stanu, w którym możliwa jest sprzedaż kosztuje. Trzeba przecież dokonać części napraw i wyjdzie tego na pewno więcej niż zakładasz. Jeśli tego nie zrobisz, kupujący będzie miał mocne przesłanki do zbijania ceny. O ile w ogóle weźmie pod uwagę kupno. Policz więc dwa razy ile wydasz i odejmij tą sumę od spodziewanej ceny sprzedaży. Nie wychodzi wcale tak fajnie, prawda?

Skup aut – szybko i bez problemów

Weź teraz pod uwagę wszystko, co trzeba zrobić i na co trzeba wydać. Chyba nie dziwi cię fakt, że w skupie proponują trochę niższe ceny. Oni załatwią to za ciebie. Jedyne, co cię czeka to niezbędne minimum formalności. Często możesz także oddać samochód w rozliczeniu i od razu kupić nowy. Nie sądzisz, że to prostsze wyjście?